Szklana Willa

O fundatorce - skandalistce

Irena Krzywicka, z domu Goldberg, urodziła się w rodzinie lewicującej inteligencji żydowskiej. Ojciec Stanisław był działaczem socjalistycznym. Za działalność zesłany został na Syberię. Tam urodziła się Irena. Wyszła za mąż “z rozsądku” za Jerzego Krzywickiego. Ich małżeństwo choć nie pozbawione problemów trwało aż do śmierci Jerzego. Momentem wyjątkowym w życiu pisarki było poznanie pisarza Tadeusza Boya-Żeleńskiego. Ten pozamałżeński związek i wspólna działalność na rzecz edukacji seksualnej i kontroli urodzeń, czyniły z Krzywickiej znaną działaczkę feministyczną okresu międzywojennego. Uważana była za skandalistkę. Poruszała tematy tabu takie jak aborcjia, wolności seksualnej kobiet i tolerancji dla homoseksualizmu. Przez Boya poznała Skamandrytów. W Podkowie Leśnej chciała stworzyć salon literacki. Szklany Dom od początku miał być miejscem spotkań wybitnych przedstawicieli polskiej kultury.

Historia budynku

Krzywiccy działkę przy ulicy Sosnowej 11 zakupili prawdopodobnie w 1928 roku. Budowa Szklanej Willi (nazwa notarialna budynku nazywanego przez Krzywicką Szklanym Domem) rozpoczęta została pomiedzy rokiem 1928-30. Z powodów finansowych budynek powstawał w dwóch etapach. Początkowo powstała część północna. W 1932 roku dobudowano skrzydło południowe wg projektu Maksymiliana Goldberga. Szklany Dom powstał jako budynek letniskowy. Nieprzystosowany był do mieszkania zimą.

W 1953 roku budynek sprzedany został Edwardowi Wodzińskiemu. Później przechodzi w kolejne ręce. W czasie i po wojnie budynek został objęty nakazem kwaterunkowym i osiedlono w nim licznych lokatorów, którzy doprowadzili budynek do ruiny.

Przyjaciele odradzali dzisiejszym właścicielom Bożenie i Kazimierzowi Głowackim kupno Szklanego Domu. Oni jednak zauroczeni orginalnym budynkiem i otaczającym go ogrodem kupili go w 1974 roku i w ciągu lat doprowadzli do stanu dawnej świetnosci.

Awangardowy Design

Nie można sie było oczekiwać, że ktoś o tak niecodziennych poglądach jak Irena Krzywicka postawi dom odwołujący się do polskiej tradycji architektonicznej. Szklany Dom zaprojektowany został w stylu międzynarodowym, któy przekreślał ideę architektury narodowej. Projekt stworzył kuzyn Krzywickiej, młody architekt z Warszawy, Maksymilian Goldberg, później działający w Grupie Praesens. W swoim czasie realizacja ta uważana była za awangardową i podobno budziła wśród sąsiadów kontrowersje, z czego dumna była właścicielka.

Styl międzynarodowy, będący oznaką globalizacji w architekturze, w Europie Zachodniej kojarzony jest ze szkołą Bauhausu i grupą De Stijl, w Polsce Szkołą Warszawską, Grupą Blok i potem Grupą Praesens.

W stylu międzynarodowym najważniejszą cechą budynku była funkcja i wypływająca z niej forma architektoniczna. „Forma śledzi funkcję”. Miała się z tym wiązać również ekonomiczność budowli. Forma miała być prosta, geometryczna i wyrażać się w podstawowych formach, liniach i kątach, płaskich dachach, okręgach. Ważne było użycie nowoczesnych materiałów, takich jak stal, żelbet i szkieletowych konstrukcji, szkła, które pozwalały stworzyć otwarty, asymetryczny plan i przenikać przestrzeni zewnętrznej do środka. Wille w stylu międzynarodowym miały gładkie ściany, z podłużnymi ciągami okien. Obowiązywał kolor biały, z racji czego styl ten nazywany był białą architekturą. Styl międzynarodowy miał być architekturą ponad różnicami etnicznymi i narodowymi i posługiwać się uniwersalnym językiem zrozumiałym bez względu na pochodzenie, poglądy czy narodowość.

Szklana Willa zbudowana była z cegły na planie zbliżonym do kwadratu. Sprawia wrażenie zestawionych byrł. Składa się z 4 równoległych ścian konstrukcyjnych (2 zewnętrzne i dwie wewnętrzne tworzą linie boczne stryszku/antresoli). Antresola, którą widać od ulicy Sosnowej oparta jest, o dziwo, na drewnianych balach, które pękają pod jej ciężarem. Budynek ma płaski dach. Jest w kolorze białym.

Wnetrze podzielone wzdłuż (na linii wsch-zach) na 3 ciągi 3,8 m (ciąg 2 pokoje boczne (sypialnia i biblioteka), ciag hall/salon wraz z przedpokojem,ciag pokój, łazienka, kuchnia).

Awangardowi architekci próbowali za pomocą architektury rozwiązać również problemy społeczne. Irena Krzywicka w pamiętnikach nazywała Szklaną Willę Szklanym Domem co przywodzi na myśl Przedwiośnie, pozytywistyczną powieść Stefana Żeromskiego, w której “szklane domy” pełniły funkcję utopijnych marzeń o idealnej Polsce, kraju powszechnego dobrobytu i sprawiedliwości społecznej. Znana ze swoich socjalistycznych poglądów, Krzywicka utworzyła w jednym z pokoi Szklanej Willi pierwszą podkowiańską bibliotekę publiczną (dziś zbiory sygnowane pieczęcią Szklana Willa znajdują się w Muzeum w Stawisku).

Cudowny Detal

Irena Krzywicka uważała, że jej dom to pierwszy przykład płaskiego dachu w Polsce. Dach płaski, pokryty kilka lat temu papą termozgrzewalną (wcześniej kryty papą). Wokół dachu murek butrowy. Murki niepraktyczne, utrudniają remonty dachów. Dach (podobnie jak podłoga) izolowany jest materiałem ecofieber, celuloza wstrzyknięta pod ciśnieniem pomiedzy strop a dach przez obecnego właściciela Kazimierza Głowackiego.

Zabytkowe, proste, estetyczne, dopasowane stylem do budynku, kraty w oknach w ciagu łazienkowo kuchennym. W reszcie budynku były drewniane żaluzje na taśmach. W większości zlikwidowane.

Zachowane oryginalne drewniane okna o wielkich powierzchniach, po konserwacji dokonanej samodzielnie przez właściciela, przez wstawienie szyb zespolonych dostosowane do zimowych warunków klimatycznych. Właścicele nie mogli zanleźć specjalisty, który podjął by się remontu zabytkowych okien, które są jedną z najistotniejszych cech Szklanego Domu.

We wnętrzu, szczególnie w kuchni, znajdują się liczne szafy z epoki modernizmu. Dom miał być funkcjonalny. Zachowała się również orginalna stolarka oraz okucia drzwi i okien charakterystyczne dla stylu.

Ogród modernistyczny

Ogród otaczający Szklany Dom jest jednym z najpiekniejszch w Podkowie Leśnej. Zaprojektowany podobnie jak dom w stylu modernizmu, miał być przedłużeniem domu. Dom i ogród miały stanowić całość i podkreślać i wykorzystywać nawzajem swoje walory. Wielkie przeszklone powierzchnie budynku potęgują jeszcze wrażenie zatarcia granicy pomiędzywnętrzem i ogrodem.

Kompozycja ogrodu jest klarowna i prosta. W centrum o znajduje się zadbany trawnik z owalnym wgłębieniem o kształcie analogicznym do tarasu, stanowiącym jego naturalną kontynuację. Mogło być ono przeznaczone na fontannę lub basen.

Uwagę przyciągaja stare bzy pierzaste, które sadził sam Boy-Żeleński podczas wizyt w Podkowie Leśnej. Z tyłu ogrodu posadzono rząd tuji przywiezionych z Urlichowa. Uwagę przyciągają również okrągłe cisy, pasujące kształtem do owalu trawnika i tarasu, przywiezione z hodowli Holzera z Ożarowa.

Tuje odgradzają ogród od następnej działki, która kiedyś była owocową częścią ogrodu. Był tam sad. Ta część ogrodu zaprojektowana była w nawiązaniu do ogrodu wiejskiego, użytkowego, co było typowe dla okresu miedzywojennego w Polsce. Jest to niezbyt praktyczne w lesie, na piaszczystej glebie, gdzie drzewka owocowe czy inne rosliny użytkowe trudno utrzymać.

Ścieżki w ogrodzie, utworzone z dobrym gustem przez obecnych właścicieli, wykładane są polnym kamieniem granitowym w nawiązaniu do murków i grządek.

Część ścieżek zrobiona z elementów popękanego zabytkowego tarasu, którego nie udało się uratować. Właścicele chcieli jednak jak najwiecej zabytkowego materiału ponownie użyć w ogrodzie.

Ogród dobrze utrzymany przez właścicielkę, która jest architektem krajobrazu.

Szacunek dla dziedzictwa

Budynek zakupiony przez Bożenę i Kazimierza Głowackich w 1974 roku był złym stanie i nie przystosowany do potrzeb mieszkania zimą. Wymagał generalnego remontu, który, jak opowiadał Pan Kazimierz, trwa właściwie do dzisiaj. Niektóre elementy willi właściciele musieli zmienić co zrobili z korzyścią dla ogólnego wyglądu i funkcjonalości budynku. Elementy dodano zachowując styl, tak, aby korespondwały z historycznym domem i ogrodem, które sa świadectwem stylu międzynarodowego w Podkowie Leśnej i wizytówką miasta. Remonty przeprowadzono kulturalnie, z szacunkiem dla zabytkowej tkanki, starając się zachować jak najwięcej pięknych detali, co nieczęsto można zaobserwować w Podkowie Leśnej.

Wewnątrz domu dobudowano kręte schodki i balustradę na antresoli, które stylowo komponują się z modernistycznym wnętrzem.

Właściciele zmuszeni byli wymienić na przykład zniszczone drzwi wejściowe od strony wschodniej (od ogrodu). Nie dało się ich odratować po latach nasiąkania wodą, kiedy nie dbali o nie kolejni lokatorzy. Nowa futryna wprawiona została w starą, tak aby zachować jak najwięcej orginalnego materiału. Nowe drzwi pasują stylistycznie do starych elementów.

Antresola przystosowana została do celów mieszkalnych. Od strony ulicy Sosnowej wybito w niej okno stylistycznie pasujące do budynku.

Zmieniono materiał w murkach tarasu z nasiąkającej wodą cegły na skromny kamień polny, korespondujący z murkami od frontu i ściezkami w ogrodzie.

Nie licząc drobnych problemów stan budynku można uznać za bardzo dobry.

Więcej informacji o architekcie Maksymilianie Goldbergu znaleźć można na stronie Muzeum Historii Żydów Polskich.

Opracowanie: Karolina Lenarczyk i Magdalena Prosińska